Skontaktuj się z nami

A klasa

Mistrzowie października: Budowlani Jazowsko

Nazwa październik pochodzi od „paździerza”, ale ni jak to nie pasuje do postawy Budowlanych w tym oto właśnie miesiącu.

W październiku rozegranych zostało pięć kolejek, z czego w jednej ekipa z Jazowska pauzowała. O żadnym graniu paździerza nie ma tutaj mowy, kapitalna postawa w tym jesiennym miesiącu może robić wrażenie. Zwycięstwa 4:0 z Zawadą Nowy Sącz, 3:0 z Orłem Ptaszkowa, 5:0 z ULKS-em Przydonica i 1:0 z Orłem Wojnarowa robią ogromne wrażenie. Sama zdobycz kompletu punktów zasługuje na słowa uznania, a co dopiero dokonanie tego bez straty gola!

Nie wszystko było jednak takie kolorowe, gdyż zdarzały się również wysokie porażki, jak 0:4 z Dabrovią Wielogłowy i 0:4 z rezerwami Barciczanki. W obu przypadkach decydowała słabsza druga połowa, w której Budowlani tracili odpowiednio trzy i cztery bramki. Dostrzegł to oczywiście trener Budowlanych, którego wypowiedź możemy przeczytać na profilu fejsbukowym klubu.

– Dobitnie pokazują to statystyki, według których najwięcej bramek traciliśmy w końcówkach drugich połów, kiedy po prostu brakowało nam sił. Musimy również bardziej zbalansować skład, bo przy braku podstawowych zawodników widać za dużą różnicę, a tak nie może być. Do pierwszego miejsca tracimy jedynie 10. pkt – nie jest to duża przewaga, ale jeśli chcemy nawiązać walkę o miejsca premiowane awansem, potrzebne będą wzmocnienia i dobrze przepracowany okres zimowy – powiedział Nikodem Kołodziej.

Co ciekawe, zespół nie próżnuje, bo już rozegrał test mecz z Polanami Berest. Wracając do tematu, drużyna z Jazowska dzielnie radziła sobie chociażby z Heleną, kiedy po godzinie gry utrzymywał się wynik 2:2, ostatecznie mecz zakończył się porażką 2:5 – zadecydowała więc końcówka. Podobnie było z Grybovią, a więc mówimy tu o rywalizacji z topowymi zespołami sądeckiej A – klasy. Budowlani prowadzili 2:1, jednak w drugiej połowie praktycznie sami sobie strzelili dwa gole (samobój oraz nabicie przez bramkarza napastnika rywali). 

Koncentracja, skupienie i mądre dysponowanie siłami przez 90 minut to rzeczy, nad którymi muszą popracować w zimie gracze z Jazowska. Jakby przykładów było mało, można przytoczyć starcie z Olimpikiem Powroźnik, prowadzenie 2:0, rywale w 70. minucie tracą zawodnika po czerwonej kartce i wydaje się, że to autostrada do zwycięstwa… Niestety, po raz kolejny dla Budowlanych, mecz kończy się inaczej, niż sobie zapewne życzyli, tym razem remis 2:2.

Jest więc nad czym pracować, a jakie nastroje na koniec rundy panują w Jazowsku? – Moje oczekiwania na pewno były o wiele większe niż tylko 8. miejsce, dlatego nie jestem zadowolony po pierwszej rundzie. Długo zajęło nam wejście w nowy sezon, a przyczyną tego w dużej mierze było podejście do treningów w okresie przygotowawczym – dodał na profilu klubowym Nikodem Kołodziej.

 


 

Sebastian Stanek

fot. FB Budowlani Jazowsko

 

 

Reklama

.

.

.

.

.

.

.

Archiwum

Musisz to przeczytać!

Więcej w A klasa