Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


W trwającym sezonie na lokalnych boiskach nie brakuje niespodzianek, ale są miejsca, gdzie przyjezdni wciąż pozostają bezradni. Kilka drużyn stworzyło u siebie prawdziwe twierdze – stadiony, z których rywale nie potrafią wywieźć kompletu punktów.
Na czele tej listy znajduje się Sokół Stary Sącz. Choć w Pucharze przydarzyła się efektowna porażka 3:8 z Dąbrovią Wielogłowy, to w rozgrywkach ligowych zespół pozostaje u siebie niepokonany, notując pięć zwycięstw i zajmując 1. miejsce w sądeckiej klasie A.
Podobnie sytuacja wygląda w drużynie Budowlanych Jazowsko – pięć wygranych w lidze i tylko jeden remis (2:2 z LKS-em Świniarsko), co przełożyło się na drugą lokatę zaraz po zespole ze Starego Sącza.
Imponującą serię notuje również Ogniwo Piwniczna, które wygrało wszystkie siedem spotkań na własnym stadionie. Drużyna Grzegorza Bagnickiego znajduje się obecnie na 1. miejscu w B klasie i optymistycznie patrzy w przyszłość, nastawiając się na awans.
Taki sam bilans “u siebie” ma LKS Zawada Nowy Sącz, ale tutaj uwagę przyciąga coś jeszcze – aż 35 strzelonych goli w siedmiu meczach! To średnia pięciu bramek na spotkanie, co tylko podkreśla dominację gospodarzy.
Nieco inne, ale równie skuteczne oblicze prezentuje Zamczysko Marcinkowice. Dwa remisy to jedyne potknięcia u siebie, ale zespół potrafił także rozbić Królovię Królowa Górna aż 12:0 – to jeden z najbardziej efektownych wyników sezonu. Walka o awans w wykonaniu drużyny Jarosława Bochenka cały czas trwa, a jej efekty zobaczymy pod koniec sezonu.
Solidnie u siebie gra także jeden z faworytów do awansu z ligi okręgowej – ULKS Korzenna. Dwa remisy i brak ligowej porażki na własnym, odnowionym obiekcie, a jedyna przegrana miała miejsce w rozgrywkach pucharowych.
W gronie niepokonanych gospodarzy znajdują się również drużyny IV ligi:
Orzeł Ryczów, który remisował u siebie z Garbarnią i Beskidem, w pozostałych spotkaniach nie pozwolił wywieźć gościom cennych punktów, taka dominacja przekłada się aktualnie na lokatę numer 1 w tabeli.
Lubań Maniowy zanotował cztery remisy, co pokazuje, że choć nie zawsze wygrywa, to rywale nie są w stanie zdobyć tam kompletu punktów.
Podobnie jest w Limanowej, gdzie MKS Limanovia ma na koncie trzy remisy, ale wciąż pozostaje niepokonana u siebie, mimo dopiero 8. miejsca w tabeli, co w dzisiejszym zestawieniu jest zdecydowanie najniższa lokata.
Na osobne wyróżnienie zasługuje Termalica II Nieciecza – murowany faworyt do awansu z V ligi. Rezerwy klubu prezentują stuprocentową skuteczność na własnym stadionie, wygrywając wszystkie spotkania i potwierdzając ogromny potencjał swojej kadry.
Te wszystkie drużyny łączy jedno – własne boisko stało się ich największym atutem. Czy w rundzie wiosennej ktoś zdoła przełamać te serie? Patrząc na dotychczasowe wyniki, zdobycie tych stadionów będzie ogromnym wyzwaniem dla każdej drużyny.
Autor: Mateusz Horowski