Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Derby Sądecczyzny w V lidze przyniosły pięć bramek i sporo emocji do samego końca. Poprad Rytro podejmował Gród Podegrodzie, a gospodarze przystępowali do spotkania z dorobkiem trzech zwycięstw po czterech rozegranych meczach. Drużyna Marcina Manelskiego miała prosty cel na to spotkanie – liczą się tylko 3 punkty.
Po czterech kolejkach Poprad miał na koncie 9 punktów, odnosząc trzy zwycięstwa i ponosząc jedną porażkę. W starciu z Grodem, Rytro chciało więc wrócić na zwycięską ścieżkę i dopisać do swojego dorobku kolejne zwycięstwo. Goście z Podegrodzia jako pierwsi znaleźli drogę do bramki, jednak gospodarze jeszcze przed przerwą odwrócili wynik.
Początek meczu należał do Grodu. W 9. minucie goście objęli prowadzenie. Kamogelo Mlonzi dobrze zagrał do Marcina Platy, a ten zachował spokój w polu karnym i pokonał bramkarza Popradu, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Poprad próbował szybko odpowiedzieć, ale przez dłuższy czas nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę zespołu z Podegrodzia. Gospodarze jednak coraz częściej pojawiali się pod bramką Jerzego Chlipały.
W 35. minucie Poprad doprowadził do wyrównania. Florian Szeptak znalazł się w odpowiednim miejscu i po podaniu Mateusza Pomietło skierował piłkę do siatki, dzięki czemu na tablicy wyników pojawiło się 1:1.
Po bramce gospodarze zaczęli grać odważniej i szukali kolejnych okazji. W 40. minucie jeden z zawodników Popradu znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Jerzy Chlipała dobrze interweniował i uchronił swój zespół przed utratą drugiego gola.
Kiedy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni przy remisie, Pomietło wywalczył rzut karny dla swojej drużyny. W doliczonym czasie pierwszej połowy, dokładnie w 45+1. minucie, gospodarze mieli znakomitą okazję, aby odwrócić losy spotkania.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Szymon Dziedzina. Zawodnik Popradu pewnie wykorzystał rzut karny i jeszcze przed przerwą dał swojej drużynie prowadzenie 2:1.
Po zmianie stron Poprad starał się kontrolować przebieg spotkania, natomiast Gród musiał ruszyć do odrabiania strat. Goście szukali wyrównania, ale gospodarze dobrze radzili sobie z ich atakami.
W 74. minucie arbiter podyktował rzut wolny w okolicach dwudziestego metra, który na bramkę świetnym uderzeniem zamienił 19-letni Mateusz Pomietło.
Gród nie zamierzał jednak rezygnować. W końcówce spotkania goście zdobyli bramkę kontaktową, zmniejszając stratę do 3:2 – w 86. minucie Przemysław Kumor otrzymał piłkę zagraną za linię obrony, i lobem skierował piłkę do siatki.
Ostatnie minuty przyniosły jeszcze sporo nerwów, ale Poprad zdołał utrzymać korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Gospodarze wygrali derby Sądecczyzny 3:2.
Dzięki zwycięstwu Poprad Rytro dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty i odniósł czwarte zwycięstwo w piątym meczu sezonu. Po pięciu spotkaniach gospodarze mają więc 12 punktów.
Gród Podegrodzie mimo dobrego początku i prowadzenia 1:0 nie zdołał wywieźć z Rytra punktów. Ostatecznie o wyniku zdecydowały skuteczność Popradu i świetną dyspozycja Mateusza Pomietło, który bez dwóch zdań był jednym z jaśniejszych punktów zespołu Wojciecha Tajdusia.
Autor: Mateusz Horowski