Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Z pewnością zwycięstwo beniaminka w pojedynku ze spadkowiczem z III ligi należy uznać jako niespodziankę. Wynik spotkania 28 minucie spotkania otworzył Mateusz Cięciwa, a prowadzenie podwyższył Mariusz Mazanek. W ostatnim kwadransie, w którym działo się najwięcej Piwosze dorzucili jeszcze jedno trafienie autorstwa Ciurusia. Rozmiary porażki zmniejszył niezawodny Palonek.
Rezultat 3:1.

fot. źródło: fb Okocimski Brzesko
Nie tak wyobrażali sobie wyjazd do Bochni sympatycy klubu z Limanowej, który przed tą kolejką piastował pozycję lidera. Strzelanie bardzo szybko, bo już w 4 minucie rozpoczął Grudnik. Nie minął kwadrans a już na tablicy widniał rezultat 2:0. Na listę strzelców wpisał się jeden z najlepszych zawodników ligi- Andrushko. Tuż na początku drugiej odsłony rywalizacji swoją kolejną bramkę dorzucił Grudnik i wiadomym było, że to gospodarze zainkasują pełną pulę. W końcówce meczu gości dwukrotnie “dobijał” super rezerwowy Wolak.
Rezultat 5:0
Już w pierwszej akcji meczu na listę strzelców wpisał się były zawodnik Pcimianki Pcim– Ciesielski. Swoją przewagę przyjezdni udokumentowali kolejnym trafieniem Ciesielskiego w 30 minucie. Gospodarze nie zamierzali w tym meczu wywiesić białej flagi, a ich determinacja przekłuła się na trafienie kontaktowe autorstwa Markiewicza. Kropkę nad “i” postawił jednak wprowadzony dosłownie kilka minut wcześniej młodzieżowiec Biernat.
Rezultat 1:3
Gospodarze w kolejnym czwartym meczu nadal nie znaleźli drogi do bramki rywali, jednak tym razem zagrali na przysłowiowe zero z tyłu, co dało im pierwszy punkt w sezonie 2024/2025 r. Spotkanie miało wyrównany przebieg. Przyjezdni byli częściej w ataku pozycyjnym, a miejscowi odgrażali się groźnymi kontrami. W końcowym fragmencie gry kontrowersyjną decyzję, która zdziwiła nawet zawodników i kibiców MKS Trzebinia podjął główny arbiter spotkania, “wyceniając” faul kapitana gości Chlipały na czerwony kartonik. Taka sytuacja stworzyła szansę zawodnikom Trzebini na pierwszy komplet punktów, jednak bramkarz gości Sikora nie dał się pokonać.
Rezultat 0:0.

fot. źródło fb MKS Trzebinia
Bardzo ciekawy pojedynek mogliśmy zobaczyć przy Ptaszyckiego 4b. Obydwie drużyny mocno skoncentrowały się na atakowaniu przez co mecz był ciekawym wydarzeniem dla kibiców. Co prawda w pierwszej połowie bramki nie padły, ale trafienia w drugiej części meczu wynagrodziły wszystko z nawiązką. Dla gospodarzy dwukrotnie trafił ich najlepszy strzelec-Ikwuka. Z kolei dla przyjezdnych trafił były zawodnik Wisły II Kraków- Mwakanya oraz Moniak.
Rezultat 2:2.
Fantastyczne widowisko obejrzeli kibice licznie zgromadzeni na stadionie Glinika. Rywalizacja dwóch topowych drużyn ligi toczyła się w szybkim tempie i dostarczyła wielu emocji. W 22. minucie strzelanie rozpoczął kapitan przyjezdnych Szewczyk. Dłużnym nie był mu kapitan gospodarzy Gogola, który z zimną krwią wykorzystał rzut karny, a w 55 minucie ponownie wpisał się na listę strzelców. Goście dążyli jednak konsekwentnie do wyrównania, a ich starania przekłuły się na rzut karny w 82 minucie spotkania, który nie pierwszy raz już w tym sezonie wykorzystał Gamrot.
Rezultat 2:2
Szczególnie dużo działo się w pierwszym kwadransie gry. Na trafienie kapitana Sendora bardzo szybko odpowiedzieli przyjezdni, a na listę strzelców wpisali się: Węgrzyn oraz kapitan Rajczyk. W II połowie goście dorzucili jeszcze jedno trafienie autorstwa doświadczonego Frysia. “Młoda Puszcza” rozmiary porażki zmniejszyła w doliczonym czasie gry po skutecznym uderzeniu Steca. Tym samym goście po rozczarowującym początku sezonu odnieśli pierwsze zwycięstwo.
Rezultat 2:3.
Na stadionie w Muszynie królowały stałe fragmenty gry. Gospodarze otworzyli rezultat spotkania rzutem karnym egzekwowanym przez Dyląga. Drugie trafienie po rzucie rożnym dorzucił Zygmunt. Goście bramkę kontaktową zdobyli po trafieniu kapitana Styrczuli z jedenastu metrów. Bramkę wyrównującą zdobył był zawodnik m.in. Ruchu Chorzów- Rudzki. Decydujące trafienie po pięknym strzale z rzutu wolnego zaliczył Stawiarski.
Rezultat 3:2
Pauza: MKS Kalwaria.
fot. źródło: fanpage BKS Bochnia.
[Totti_88]