Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Sandecja wybrała się do Łodzi bez kilku podstawowych zawodników. Za kartki musieli pauzować Michał Walski oraz Damir Sovsić. Natomiast urazów nabawili się Dawid Szufryn, Tomasz Nawotka i Jakub Wróbel. W pierwszej części spotkania to ŁKS stworzył sobie lepsze i klarowniejsze sytuacje. Jednak dobrze w bramce spisywał się Szymon Tokarz i również sprzyjało mu szczęście, bowiem zawodnicy gospodarzy obijali obramowanie bramki. “Biało-czarni”. Najgroźniej pod bramką ŁKS-u zrobiło się za sprawą Maissy Fall. Pierwsze uderzenie przeszło obok prawego słupka bramki. Natomiast z drugim poradził sobie golkiper gospodarzy.
W drugiej połowie gra się wyrównała. Mimo tego gospodarze po jednym ze stałych fragmentów gry objęli prowadzenie. W 63 minucie po rzucie rożnym, dobrze w polu karnym odnalazł się Piotr Janczukowicz, uderzył na bramkę, piłka po drodze trafiła jeszcze w Tomasza Boczka przez co zmyliła Tokarza i wpadła do siatki. Sandecja do końca walczyła o bramkę wyrównującą, jednak dobrze spisywała się defensywa ŁKS-u i dowieźli korzystny rezultat do końca.
Bramka: Piotr Janczukowicz 63′.
ŁKS Łódź: Aleksander Bobek – Kamil Dankowski, Maciej Dąbrowski (67′ Adam Marciniak), Nacho Monsalve, Artemijus Tutyškinas (77′ Oskar Koprowski) – Pirulo (46′ Kelechukwu Ibe-Torti), Mieszko Lorenc, Dawid Kort (67′ Władysław Ochronczuk), Michał Trąbka, Piotr Janczukowicz (74′ Bartosz Biel) – Nelson Balongo.
Sandecja: Szymon Tokarz – Jakub Iskra, Ivan Nekić, Tomasz Boczek, Kamil Słaby – Łukasz Kosakiewicz (81′ Michal Piter-Bučko), Sylwester Lusiusz (72′ Krzysztof Toporkiewicz), Elhadji Maissa Fall, Bartłomiej Kasprzak, Damian Chmiel (64′ Michał Surzyn) – Mariusz Gabrych (63′ Maciej Mas).
Żółte kartki: Maciej Dąbrowski, Mieszko Lorenc – Łukasz Kosakiewicz, Bartłomiej Kasprzak, Sylwester Lusiusz.
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
W pierwszej połowie, Michał Bolsęga sfaulował zawodnika wychodzącego na czystą pozycję i otrzymał czerwoną kartkę, przez co Sandecja musiała grać większość meczu w osłabieniu. Mimo tego “Biało-czarni” stwarzali sobie dogodne sytuacje. Zdołali wykorzystać tylko jedną z nich. Podhalanin odpowiedział jedną bramką i pierwsza część zakończyła się remisem 1:1. Po przerwie gra w przewadze przez gospodarzy, bez wątpienia miała kluczowe znaczenie. Sandecja próbowała atakować przez co narażała się na kontrataki. W 55 minucie błąd defensywy wykorzystał Dariusz Bałut i wyprowadził zespół z Biecza na prowadzenie. Rezerwy mogły odpowiedzieć za sprawą Igora Maślanki, lecz przegrał pojedynek z Tomaszem Liberą. Kilka chwil później Podhalanin wyprowadził skuteczny kontratak i było już 3:1. Po trzech minutach było już 4:1, a do siatki trafił Karol Kozioł.
fot: sandecja.pl/Adrian Maraś