Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Łosoś Łososina Dolna nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Wypowiedź prezesa Marka Nowaka na temat potencjalnego awansu.
Łosoś Łososina Dolna od pewnego czasu prezentuje bardzo wysoki, jak na standardy ligi, poziom – zarówno pod względem profesjonalności sportowej, jak i organizacyjnej. W bieżącym sezonie, po 13 kolejkach, zajmują oni 4. lokatę, a do miejsca premiowanego, które obecnie zajmuje ULKS Korzenna, brakuje im jedynie dwóch punktów.

Drużyna trenera Mateusza Fortuny w ubiegłym roku dotarła do półfinału baraży o V ligę, w którym zanotowała porażkę z zespołem Gosłavii Gosławice po rzutach karnych. Tak zeszłosezonową przygodę podsumował prezes Marek Nowak:
„Szczerze powiedziawszy, przed rozpoczęciem sezonu wiedziałem, iż awans bezpośredni wywalczy Poprad Rytro – drużyna poukładana nie tylko piłkarsko, ale również organizacyjnie. Pozostała nam walka o drugie miejsce, które finalnie udało się osiągnąć. Myślę, że wszyscy uwierzyliśmy, że jeżeli nasza okręgówka jest najmocniejsza spośród pozostałych, to baraże będą formalnością. Tak się jednak nie stało. Z przebiegu meccz byliśmy słabszym zespołem, a akurat wtedy zagraliśmy chyba najgorszy mecz w roku. To na pewno nauczyło nas pokory”.
„Pozostał na pewno niedosyt, ale z perspektywy czasu nie wiem, czy wtedy byliśmy gotowi na V ligę”.
Mimo braku awansu, zeszły sezon można uznać za jak najbardziej udany w wykonaniu Łososia, co skutkuje dużymi oczekiwaniami ze strony kibiców. W aktualnych rozgrywkach bitwa o awans zapowiada się bardzo wyrównanie. Jakie zdanie ma na ten temat prezes klubu?
„Tak, to prawda. W tym roku walka o awans toczyć będzie się do ostatniej kolejki. Zainteresowanych jest wiele zespołów i wydaje mi się, iż trudno wskazać głównego faworyta do bezpośredniego awansu – wszystko zweryfikuje przysłowiowe boisko”.
Warto zaznaczyć, że Łosoś Łososina Dolna nie rozpoczął rundy jesiennej w idealnym stylu. Porażki z LKS Kobylanka czy ULKS-em Korzenna są tego najlepszym przykładem.
„Przed rozpoczęciem sezonu słyszałem głosy, iż Łosoś kwestie awansu załatwi już po pierwszej rundzie. Jak było, każdy wie – dwie dotkliwe porażki na początek, a potem pościg za czołówką. Niewiele brakło, a sezon byłby dla nas już zakończony. Dlatego z pokorą podchodzimy do nowej rundy, aczkolwiek wiemy, na co nas stać”.
Ekipa z Łososiny Dolnej, pod okiem niezastąpionego Mateusza Fortuny, planuje solidnie przepracować okres przygotowawczy, który uwzględnia liczne sparingi – w tym również z rywalami z V ligi. Drużyny, daty oraz miejsca sparingów zostały przedstawione na grafice udostępnionej na oficjalnym profilu Łososia na Facebooku.

Prezes Nowak, zapytany o transfery na nadchodzącą rundę, mówi jasno:
„Szaleć nie będziemy. Oczywiście prowadzę luźne rozmowy z zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić naszą drużynę, natomiast czas treningów i sparingów pokaże, czy dołączą oni do zespołu. Już teraz mogę zdradzić, iż blisko drużyny jest zawodnik, który już kiedyś reprezentował nasze barwy, i głęboko wierzę, że wzmocni on rywalizację w drużynie. Jak będzie – czas pokaże”.
Zawodników na lata buduje się od najmłodszych lat – piłkarze przechodzą przez wszystkie szczeble akademii, aż zostaną wdrożeni do seniorskiej piłki.
„Mamy naprawdę utalentowanych juniorów młodszych, którzy pod okiem trenera Radosława Pawłowskiego rozwijają swoje umiejętności. Na szczególne wyróżnienie zasługują na pewno Dawid Pajor, Patryk Studziński oraz Krzysztof Krzyżak, których będziemy chcieli systematycznie wprowadzać do drużyny seniorskiej”.
„Wszystko w ich nogach, ale przede wszystkim w głowach. Nie można powielać dezinformacji, że jak ma się 15 czy 16 lat, to najpierw trzeba skończyć wiek juniora, a dopiero potem grać w seniorach. Nie – właśnie w wieku 15–16 lat można śmiało grać w dorosłej piłce”.
„Oczywiście, Łosoś zaskoczy pozytywnie jeszcze nie raz. Już sam fakt, iż stawiano nas przed sezonem jako murowanego kandydata do awansu, daje powód do dumy i radości. Wygraliśmy też trzy razy z rzędu derby, ważne dla każdego kibica. Dawniej po prostu graliśmy mecze i tak naprawdę nigdy nie mieliśmy jasno określonego celu, jakim jest awans. Teraz twardo stąpamy po ziemi i wiemy, co potrafimy, ale też jesteśmy świadomi braków, które mamy.
Mamy świetnych zawodników, ambitnego trenera i ogromne chęci zwyciężania”.
Bieżący sezon może okazać się wyjątkowy, ale aby tak było, drużyna musi wywalczyć historyczny awans.
„Może to być przepiękna historia” – podsumował Marek Nowak.
Autor: Mateusz Horowski