Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


W piątkowy wieczór, rozegrane zostało spotkanie TEXOM IV ligi pomiędzy MKS Limanovią, a aktualnym liderem – Orłem Ryczów. Goście przyjechali z wysokimi oczekiwaniami, a do siebie wrócili z pustymi rękami. Drużyna trenera Rysia prezentuje w tym sezonie świetną formę na własnym stadionie, przegrywając jedynie jedno z czternastu ligowych spotkań.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, mimo to nie brakowało świetnych akcji bramkowych i jeszcze lepszych interwencji golkiperów. Karol Pietrzak, bramkarz i kapitan Limanovii, niejednokrotnie ratował swoją drużynę prze utratą gola. Jego świetne parady pozwoliły zachować gospodarzom czyste konto do przerwy.
W 49. minucie, tuż po powrocie piłkarzy obu drużyn na murawę, niesamowitym uderzeniem popisał się Patryk Nowak z Limanovii, strzelając z okolic 20 metra. Piłka znalazła się w bramce Tomasza Wróbla, a goście, którzy byli faworytem tego spotkania, musieli gonić wynik.
Dwadzieścia minut po objęciu prowadzenia, Limanovia była o krok od zdobycia drugiej bramki, jednak piłkarz Orła Ryczów zdołał wybić futbolówkę, tuż sprzed linii bramkowej.
Goście napierali do samego końca, próbując wyszarpać cenny punkt, zdobyty na tak trudnym terenie, jakim jest stadion im. Romana Szumilasa, jednak ich zmagania nie przyniosły oczekiwanego efektu.
Kibice zgromadzeni na meczu stworzyli świetną atmosferę i głośno wspierali Limanovię przez pełne 90 minut. Po końcowym gwizdku trybuny eksplodowały z radości, a zawodnicy razem z fanami celebrowali niezwykle cenne zwycięstwo nad liderem.

Autor: Mateusz Horowski