Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Bardzo dobre zawody rozegrał były bramkarz Wiślan Skawina. Bezbłędny w swoich poczynaniach, zatrzymał ofensywne zapędy gości z BKS Bochnia. “Zaczarował” swoją świątynie, która pozostała bastionem nie do sforsowania.

fot. źródło: zatrzymajCzas photography
Z opaską kapitańską poprowadził swój zespół do niezwykle ważnego zwycięstwa w kontekście walki o utrzymanie. Mrówcza praca w defensywie połączona z ofensywnymi eskapadami stanowiła jeden z niezwykle istotnych elementów końcowego sukcesu. Godnie zastąpił etatowego kapitana Mazura.
Zupełnie inaczej funkcjonuje defensywa Beskidu z Dawidem w składzie. Monolit, zgranie, ogólnie rzecz biorąc sprawne i skuteczne funkcjonowanie. Warto również dodać liczne odskrzydlające akcje lewego defensora lidera ligi.
We własnym polu karnym rządził i dzielił, wygrywając niezliczoną ilość pojedynków główkowych. Skutecznie główkował również w polu karnym przeciwnika, a jego złote przebicie futbolówki przekłuło się nie tylko na trafienie miejscowych, ale również na zdobycz punktową.

fot. źródło: rdn.pl
Skała nie do skruszenia, doświadczony ligowiec który zarządzał defensywą rezerw Wieczystej. O takich zawodnikach ŚP. Franciszek Smuda często mawiał, że jak się im ktoś rzuci cegłę, to i tak zagłówkują.
Niesamowitą zmianę zaserwował nam były Karol w rywalizacji ze swoją byłą drużyną. Pojawiając się na boisku w drugiej odsłonie rywalizacji najpierw doprowadził do wyrównania, by w końcówce spotkania pogrążyć swoich byłych kolegów z Kalwarianki.
Zdecydowanie najlepszy występ zawodnika, który jak wielu zawodników Popradu przed przyjściem do klubu z Muszyny reprezentował barwy Sandecji Nowy Sącz. W zamieszaniu podbramkowym odnalazł się najlepiej, zapewniając gospodarzom pierwszy komplet punktów.
Jeden z wyróżniających się zawodników ligi krok po kroku dochodził do swojej optymalnej formy. W rywalizacji z walczącym o ligowy byt Metalem Tarnów zaprezentował w pełni swój kunszt wpisując się dwukrotnie na listę strzelców.
Brazylijska Samba na stadionie w Myślenicach. Nicolas bawił się piłką, czyli to co płynie w krwi zawodnika z Brazylii. Nieszablonowy, a przede wszystkim niezwykle kreatywny piłkarz Watry swój występ okrasił jednym trafieniem.

fot. źródło: podhaleregion.pl
Dublet w wykonaniu bułgarskiego napastnika. Gdy tylko jest zdrowy, to drużyna z Gorlic może liczyć na jego trafienia. Najskuteczniejszy piłkarz Glinika był bardzo blisko skompletowania pierwszego ligowego hattricka, jednak nie wykorzystał “jedenastki”. Pomimo tego w naszej ocenie najlepszy zawodnik “świątecznej kolejki”.

fot.źródło: gorlice24.pl
Jeden z najlepszych zimowych transferów nie tylko MKS Trzebini, ale być może całej ligowej stawki. W rundzie wiosennej już czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, a w samym pojedynku z Garbarnią dwukrotnie.

fot. źródło: futboljura.pl