
Po długiej przerwie zimowej na murawę powrócili zawodnicy w Texom Małopolskiej IV Lidze. Sprawdźcie, kto w naszej ocenie na inaugurację rundy wiosennej spisał się najlepiej.
BR: Miłosz Frost (Unia Tarnów)
Proces aklimatyzacji w nowym klubie byłego zawodnika takich klubów jak: Wisła Kraków, Pcimianka Pcim czy LKS Czeluśnica przebiega niezwykle sprawnie. W rywalizacji z MKS Kalwarianka bardzo pewny punkt tarnowskiej Unii. Przez 90 minut skoncentrowany na swojej robocie- zachował czyste konto, co umożliwiło przyjezdnym wywiezienie cennego punktu z gorącego terenu.

fot. źródło: ZKS Unia Tarnów
LO: Damian Zięba (Orzeł Ryczów)
Awaryjnie zagrał na lewej obronie, która na co dzień nie jest jego nominalną pozycją. Ze swoich obowiązków wywiązał się bez żadnych zarzutów. Skutecznie walczył z niezwykle dynamicznymi skrzydłowymi wicelidera ligi. M.in. dzięki jego postawie status quo pomiędzy liderem z Ryczowa, a drużyną z Andrychowa został zachowany.
PO: Kacper Janeczek (Lubań Maniowy)
Stanowili monolit od pierwszej do ostatniej minuty. Najlepsza defensywa ligi nie pierwszy już raz w tym sezonie ani razu nie dała się złamać. Bardzo dobre spotkanie rozegrał m.in. rosły młodzieżowiec z Maniów, który królował w pojedynkach powietrznych.

fot. źródło: HaloGorlice
ŚO: Dawid Nagi (Beskid Andrychów)
Pod nieobecność pauzującego za żółte kartoniki Mizery desygnowany przez trenera Moskałę na środek defensywy. W nowej roli czuł się niczym ryba w wodzie, pokazując charakter, ogromne zaangażowanie ale również sporą dawkę jakości. Reasumując defensywa miejscowych w meczu na szczycie zagrała na przysłowiowe “zero” z tyłu.
ŚO: Igor Zarzyka (Pcimianka Pcim)
Powrót Pcimianki na zmodernizowany stadion kibice zapamiętają bardzo długo, ze względu na bardzo dobrą gę swoich podopiecznych. Skuteczni pod bramką przeciwnika oraz zdecydowani w defensywie- tak z kibicami po długim rozbracie przywitali się miejscowi. Nowy nabytek zespołu z Pcimia swoją postawą zasłużył na nasze wyróżnienie. Twarda i nieustępliwa gra w defensywie oraz występ okraszony trafieniem to najlepsza laurka dla byłego zawodnika Eskoballu Stal Sanok.

fot. źródło: Pcimianka Pcim
PP: Marcel Kubala (Okocimski Brzesko)
Zaangażowany, harujący wzdłuż i wszerz boiska przez całe spotkanie. Swoim charakterem napędzał drużynę do walki i zdobywania kolejnych bramek. W kluczowym momencie spotkania popisał się świetną asystą przy trafieniu na 4:3 autorstwa Sowy. Jak się później okazało było to trafienie , które zapewniło Piwoszom trzy oczka.
LP: Dariusz Rajczyk (Metal Tarnów)
Najlepszy zawodnik Metalu w pojedynku z BKS Bochnia, który zakończył się minimalną porażką beniaminka z powiatu tarnowskiego. Najpierw wykorzystując błąd defensywy gospodarzy doprowadził do wyrównania, by w drugiej połowie wyprowadzić Metal na prowadzenie. Jego indywidualne dokonania nie przekłuły się jednak na końcowy sukces drużyny.
ŚPD: Tomasz Śwędrowski (Wieczysta II Kraków)
W działaniach defensywnych twardy i nieustępliwy, za co m.in otrzymał napomnienie w postaci żółtej kartki. W 75 minucie rywalizacji dwóch rezerw krakowskich klubów przeprowadził solową akcję, kładąc młodych obrońców Hutnika na murawę, po czym skutecznie sfinalizował swój rajd zapewniając trzeciej sile ligi kolejne trzy punkty.
ŚPO: Jakub Stec (Puszcza II Niepołomice)
Wraz z “wagonem” pierwszoligowców zasilił szeregi młodej Puszczy. Na listę strzelców wpisał się już w 30 sekundzie rywalizacji pomiędzy “Żubrami” a drużyną Watry Białki Tatrzańskiej. Łącznie odnotował hattricka, dając jasny sygnał trenerowi pierwszej drużyny, że jest gotowy do walki na pierwszoligowych boiskach.
N: Michał Ślaski (Dalin Myślenice)
Lekkim i płynnym krokiem w rundę wiosenną wszedł najlepszy strzelec Dalinu. Oprócz strzelania (trafienie z 35 minuty) był niezwykle precyzyjny w serwisie futbolówek dla kolegów z drużyny- zaliczając asysty przy trafieniach Myszogląda oraz nowego nabytku Dalinu- Wolaka.
N: Hubert Skocz (BKS Bochnia) zawodnik kolejki
Bocheński “Koluouris” nie brał jeńców w pierwszym wiosennym starciu. W trudnym momencie gdy jego zespół przegrywał wziął ciężar gry na swoje barki najpierw doprowadzając do wyrównania w 58 minucie, by chwilę później w swoim stylu dopisać kolejne (zwycięskie) trafienie po uderzeniu głową na bramkę Kubika.

fot. źródło: BKS Hal-Mont Bochnia
[Totti 88]



