Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


LKS Gród Podegrodzie, klub, który jesienią regularnie punktował i był wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do promocji, dziś całkowicie wypisał się z walki o awans. Kolejna porażka na wiosnę pokazuje, że mimo iż konkurencja w tym sezonie V ligi jest znacznie wyższa, to nie jest już ten sam Gród, który oglądaliśmy jeszcze sezon temu.
Drużyna Roberta Święsa nie najgorzej weszła w spotkanie, stwarzając dogodne sytuacje do zagrożenia bramce rywala. Wszystko, co dobre, szybko się kończy, a niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Goście w 34. minucie spotkania wychodzą na prowadzenie, za sprawą Mikołaja Mazura, który na wślizgu wpakował piłkę do bramki. Arbiter główny odgwizdał spalonego, lecz po krótkiej konsultacji z sędzią liniowym gol został uznany.
Przed zakończeniem pierwszej części spotkania drogę do bramki Bartłomieja Drożdża znalazł Damian Wolański, uderzając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Do przerwy mieliśmy 2:0 dla ekipy przyjezdnych.
Po przerwie Nowa Jastrząbka Żukowice nie zamierzała zwalniać tempa – nieustannie wytwarzali sobie klarowne sytuacje i atakowali na bramkę rywali, co przełożyło się na zdobycie trzeciego gola w 63. minucie.
Kapitan gości kilka minut po zdobyciu gola przez jego drużynę został odesłany do szatni za sprawą drugiej żółtej kartki. Gród, mimo przewagi liczebnej i 30 minut gry przed sobą, nie zdołał zbliżyć się do wyrównania, choć posiadali oni kilka dogodnych sytuacji. W 72. minucie Sławomir Zgrzeblak był przed świetną okazją do zdobycia bramki, jednak jego strzał z okolic 6 metra przeleciał nad poprzeczką.
W końcówce gospodarze, mimo wyraźnego docisku na rywalach, nic nie wskórali i mecz zakończył się wynikiem 0:3.
Kolejne spotkanie pokazuje, że Gród nie prezentuje już takiej skuteczności jak jesienią. Choć wciąż utrzymują solidną pozycję w tabeli, to straty punktów sprawiają, że czołówka wyraźnie im odjechała. W końcówce sezonu pozostaje więc walka o jak najwyższe miejsce i odbudowanie formy przed kolejnymi rozgrywkami.
Autor: Mateusz Horowski