Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


Runda wiosenna to czas, w którym układ sił potrafi diametralnie się zmienić. Po zimowych przygotowaniach wiele zespołów wraca odmienionych – lepiej przygotowanych fizycznie, wzmocnionych kadrowo i głodnych punktów. W każdej klasie rozgrywkowej pojawiają się tzw. „czarne konie”, czyli drużyny, które mogą niespodziewanie włączyć się do walki o czołówkę tabeli.

Solidne, 7. miejsce w tabeli drużynie z Binczarowej zagwarantowały po rundzie jesiennej trener z przeszłością gry w Ekstraklasie, młoda i energiczna kadra oraz wysoki poziom wyszkolenia taktycznego.
Trener Szufryn zapowiadał już wcześniej kilka wzmocnień zespołu. Więcej na temat sytuacji drużyny oraz planów na rundę wiosenną można przeczytać w naszym wywiadzie ze szkoleniowcem – link.
Jedno jest pewne – ATP Binczarowa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
W A klasie warto zwrócić uwagę na Polany – Berest. To zespół, który już jesienią pokazywał przebłyski solidnej gry, ale brakowało mu regularności. Jeśli uda się ustabilizować formę, może być poważnym zagrożeniem dla rywali.
Drugim kandydatem jest Korona Beskidu Tylicz – drużyna, która jesienią pokonała obydwu bezpośrednich kandydatów do awansu: Sokół Stary Sącz i Budowlanych Jazowsko. Być może to właśnie ten sezon, w którym uda się im wywalczyć historyczny awans.
W lidze okręgowej ciekawym przypadkiem jest Barciczanka Barcice. Drużyna ma potencjał większy, niż wskazuje na to jej obecna pozycja. Zmiana szkoleniowca i solidne przygotowania zimowe mogą sprawić, że na wiosnę stanie się jednym z najbardziej niebezpiecznych rywali.
W V lidze warto obserwować Tarnovię Tarnów. To klub, który w najtrudniejszych meczach pokazuje charakter – przykładami są spotkania z Dunajcem, Wolanią czy Turbaczem, z których to właśnie tarnowska drużyna wychodziła zwycięsko.
Mimo 10. miejsca w tabeli możemy liczyć na to, że ten zespół pokaże pazur i na pewno nie będziemy się nudzić na jego meczach.
Każdy sezon pokazuje, że runda wiosenna rządzi się swoimi prawami. Jedna dobra seria potrafi wynieść drużynę na zupełnie inny poziom. Czy wymienione zespoły wykorzystają swój potencjał? Odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach – jedno jest pewne: emocji nie zabraknie.
Autor: Mateusz Horowski