Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter


16. kolejka A klasy dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Największą sensacją była porażka Sokoła Stary Sącz po szalonym meczu z Amatorem Paszyn. Nie zabrakło też ważnych remisów i kolejnych potwierdzeń wysokiej formy niektórych drużyn.

Czołowa drużyna ligi – Sokół Stary Sącz, przegrywa “thriller” na własnym stadionie, ulegając Amatorowi Paszyn 4:5. Gospodarze prowadzili w tym spotkaniu praktycznie do samego końca, jednak w 86. minucie Krzysztof Piskor z Amatora wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do wyrównania. W doliczonym czasie gry, trzy punkty gościom zapewnił Sebastian David Paez.
Znajdująca się na 6. miejscu w tabeli, rozgrywająca solidny sezon Jedność urywa punkty drużynie bezpośrednio aspirującej do awansu. Chociaż to gospodarze pierwsi wysunęli się na prowadzenie, drużyna z Nowego Sącza zdołała zremisować po bramce Krzysztofa Czecha w drugiej części spotkania.
Drużyna Marka Ciszewskiego w tej rundzie jest w niesłychanej formie, wygrywając trzy z trzech dostępnych spotkań i strzelając przy tym 15 bramek! Gospodarze od początku kontrolowali przebieg spotkania z Chruślicami Nowy Sącz co pozwoliło wygrać mecz 3:1, tym samym zdobyć trzy punkty na własnym stadionie.
Mecz pomiędzy “Orłami” wygrywa drużyna z Wojnarowej, strzelając aż 6 bramek! Goście z Ptaszkowej do czasu dotrzymywali tempa spotkania, trafiając do bramki rywali trzy razy, jednak plany pokrzyżowała im druga żółta kartka Arkadiusza Dziedziaka w 79. minucie, po której stracili dwie bramki i ostatecznie polegli 6:3.
Victoria Witowice Dolne rzutem na taśmę zdołała wywieźć cenny punkt z Tylicza. W doliczonym czasie drugiej połowy wyrównującą bramkę dla gości zdobył Bartłomiej Mituś, zapewniając niebywale cenne oczko w tabeli, szczególnie jeżeli rozważamy walkę o awans.
Wiosna nie jest łaskawa dla Olimpika Powroźnik, który po przerwie zimowej nie dodał jeszcze punktu do swojego dorobku ligowego. Słabszą formę gospodarzy wykorzystała drużyna Nawoja Nawojowa, która odniosła zwycięstwo po dwóch bramkach Grzegorza Maciaszka. Warto dodać, że Olimpik otarł się o remis, jednak w 90. minucie sędzia wskazał na “wapno“, które z zimną krwią wykorzystał napastnik Nawoja.

Autor: Mateusz Horowski